Przedsiębiorczość w trzech wymiarach

Dzisiejszy wpis powstał w dużym stopniu na fali wczorajszej notatki. Tytuł może być mylący, dlatego wyjaśnię, że nie chodzi tutaj o wirtualny świat 3D, ale próbę zdefiniowania w odrobinę inny sposób czym przedsiębiorczość jest dla mnie i czym według mnie charakteryzuje się osoba przedsiębiorcza.  Zapraszam do lektury, obiecuję, że nie pożałujesz.

Moją własną definicję przedsiębiorczości sformułowałbym tak:

Osoba przedsiębiorcza to taka osoba, która potrafi dotrzeć do optymalnego punktu w przestrzeni trójwymiarowej, wyznaczonej przez:
– spełnienie zawodowe,
– spełnienie finansowe,
– równowagę.

Jak odczytywać punkty w tej przestrzeni?

Współrzędna X: spełnienie zawodowe

Jedno słowo – satysfakcja. Czy to co robisz sprawia Ci radość? Daje poczucie spełnienia? Czy masz wrażenie, że to co robisz jest pożyteczne? A może wręcz odwrotnie – na myśl o swojej pracy dostajesz odruchów wymiotnych? Czujesz się wypalony? Masz wrażenie, że Twoje wysiłki idą na marne i nic nie zmieniają?

Współrzędna Y: spełnienie finansowe

Sprawa jest bardzo prosta – czy w zamian za wysiłek i czas jaki inwestujesz w wykonywaną pracę otrzymujesz wynagrodzenie spełniające Twoje oczekiwania? Liczyć je możemy w ujęciu godzinowym, miesięczny czy nawet rocznym.

Współrzędna Z: równowaga

W życiu niezbędna jest równowaga, o tym wszyscy wiemy doskonale. Czy Twoja aktualna pozycja zawodowa pozwala Ci w pełni kontrolować dostępny czas? Czy znajdujesz go dla swojej rodziny, na rozwijanie hobby, utrzymywanie fizycznego kontaktu z przyjaciółmi? Czy potrafisz „wyłączyć” się z trybu „workera” czy też może mimo np. weekendu w Twojej głowie ciągle przewracają się myśli wcale nie związane z odpoczynkiem i czerpaniem przyjemności?

„Ja” w przestrzeni trójwymiarowej

Teraz zamknij oczy, wyobraź sobie tę przestrzeń, nanieś współrzędne, zamiast tekstowych etykiet wyobraź sobie w ich miejscu obrazki jednoznacznie kojarzące Ci się z satysfakcją z pracy, wynagrodzeniem oraz równowagą. Widzisz to? Dobrze. Teraz wyobraź sobie mały czerwony punkt. To Ty. Gdzie umiejscowiłbyś go?

Rozumiesz doskonale jakie możliwe scenariusze kryją się w zależności od współrzędnych obserwowanego punktu. Możliwe jest na przykład, że ktoś będzie zadowolony ze swojej sytuacji finansowej. Ale co jeśli dzieje się to kosztem spełnienia zawodowego i równowagi? Łatwo wyobrazić sobie, że ktoś taki pracuje po 12-15h dziennie, w weekendy jeśli nie pracuje to myśli związane z pracą nie opuszczają jego głowy. Do tego wcale nie musi się czuć spełniony, bo praca którą wykonuje może być nikomu niepotrzebna. Można również przesadzić w drugą stronę – skupić się wyłącznie na równowadze. W tym przypadku mamy wrażenie, że nasze życie jest poukładane. Pracujemy od 8:00 do 16:00, efekty są jakie są. O spełnieniu ciężko mówić, ponieważ chyba to co robimy nie do końca nas interesuje. No i trudno się spodziewać, żebyśmy zarabiali jakieś sensowne pieniądze z takim podejściem.

Kluczem do sukcesu i wyznacznikiem osobistej przedsiębiorczości jest utrzymywanie naszego punktu jak najdalej od początku układu współrzędnych. Osoba przedsiębiorcza spełnia się zawodowo, ma satysfakcję z pracy, którą wykonuje. Za tę pracę otrzymuje wynagrodzenie, które stanowi dodatkową zewnętrzną motywację do działania. I po trzecie – nie pozwala, aby praca zakłócała porządek w pozostałych sferach życia. Taką osobę z całą pewnością możemy nazwać przedsiębiorczą. Mówiąc kolokwialnie – „ogarnia” najtrudniejsze przedsiębiorstwo, jakim jesteśmy my sami.

Przestrzeń, o której tutaj wspominam, będzie mieć inny rozmiar u każdego z nas. Czasem ograniczeniem może być nasz pracodawca, czasem, a nawet często tym ograniczeniem możemy być my sami. Rozwijajmy nasze kompetencje, eksperymentujmy, podejmujmy ciekawe inicjatywy i wyzwania, a przede wszystkim – cieszmy się życiem. Bądźmy przedsiębiorczy, a wówczas wszystko na co pracujemy wróci do nas w podwójnej ilości.

(Photo credits: link)