Jak zdalnie pracować, żeby nie zwariować?

Praca zdalna przestała być tylko ciekawym zjawiskiem społecznym. W świetle rozwoju technologii oraz wzrostu możliwości realizacji własnych pomysłów biznesowych stała się coraz częściej wybieranym sposobem kształtowania własnej kariery zawodowej. „Wolne zawody”, które dodatkowo uniezależniają nas od miejsca świadczenia usług, zachęcają do wypróbowania tego modelu pracy. Na co powinniśmy uważać decydując się niego?

Z biura do domu

Od 1 września 2014 pracuję z domu. Zrezygnowałem z pracy na etacie i postanowiłem spróbować dorywczej pracy jako programista-najemnik, kodując z domu i korzystając z dobrodziejstw nowinek technologicznych do komunikacji z ludźmi za pośrednictwem internetu. Musisz również wiedzieć, że wpływ na tą decyzję miał fakt, że jestem strasznym domatorem, a w mojej poprzedniej pracy spędzałem codziennie (pn-pt) od 9 do 11 godzin poza domem, co średnio mnie satysfakcjonowało. Ta zmiana miała być odskocznią, czasem na złapanie świeżego oddechu i zresetowanie baterii. Istotnym celem było również „wyciśnięcie” trochę więcej czasu z tych 24 godzin, które wszyscy mamy do dyspozycji. Wygrała również ciekawość, czy będę w stanie zachować odpowiednią równowagę w życiu, czy pokonam tego siedzącego gdzieś głęboko we mnie „leniucha” oraz czy będę potrafił utrzymać wysoki poziom samodyscypliny w trakcie dnia.

Z pełnym przekonaniem mogę dzisiaj powiedzieć – da się. Pracując z domu musimy mieć świadomość, że czeka na nas wiele mniejszych i większych pułapek. Pierwsza z nich czai się w naszej głowie – powinniśmy zmienić nasze dotychczasowe myślenie. Owszem, jestem w domu, mój czas być może jest trochę bardziej elastyczny, ale mimo to nie mogę przebimbać sobie dnia, bo nic w ten sposób nie osiągnę. Nie chciałbym zanudzić Cię zbyt długim wpisem, dlatego poznaj 4 wskazówki, które pomogą Ci skutecznie pracować z domu

Jak pracować zdalnie?

1. Dostosuj dzień do własnych potrzeb i możliwości

Jeśli jesteś typem „rannego ptaszka”, pewnie będziesz chciał rozpoczynać swój dzień wcześnie rano. Często jeszcze w piżamie weźmiesz się za pierwszą rzecz, którą masz zaplanowaną do zrobienia tego dnia. Będąc „nocnym markiem” najpewniej z realizacją zadań poczekasz do późnych godzin nocnych, kiedy w ciszy i spokoju będziesz mógł zająć się wszystkim, a odeśpisz sobie do południa. Tak też można. Najważniejsze jest jednak to, żebyś najlepiej jak tylko potrafisz wykorzystał czas przeznaczony na pracę. Może się zdarzyć tak, że po 3 godzinach intensywnego wysiłku umysłowego stracisz zdolność koncentracji. Zrób sobie przerwę, przewietrz się, oderwij się na moment od pracy. Wrócisz do niej, jak tylko poczujesz, że znów możesz osiągnąć stan „flow”.

2. Pamiętaj o work-life balance

Pracując z domu bardzo łatwo zatrzeć granicę pomiędzy czasem zawodowym i prywatnym. Można jednak temu zaradzić na kilka sposobów. Jeśli masz do tego warunki, wydziel sobie w domu kawałek miejsca tylko do pracy – niech to będzie oddzielny pokój, biurko, cokolwiek. Przyzwyczaj się, że przebywając tam – pracujesz, i praca tam zostaje. Jeśli jednak masz do dyspozycji tylko jeden pokój i jedno biurko, spróbuj w inny sposób „oszukać” swoją podświadomość. Możesz na przykład ustalić, że w czasie pracy (i tylko wtedy) słuchasz swojej ulubionej muzyki, albo odwrotnie – gdy skończysz. Jeśli pracujesz na komputerze, możesz spróbować np. ze zmianą palety kolorów i tematu pulpitu. Wydaje się to banalne, ale z czasem może wytworzyć odruch warunkowy (jak u „psa Pawłowa”) – wyłączam muzykę, zmieniam temat pulpitu = fajrant! 🙂 Ustalenie jasnych ram czasowych oraz konsekwentne ich przestrzeganie spowoduje jeszcze jedno – z czasem coraz lepiej będziesz wykorzystywać przeznaczony na pracę czas. Na początku nie będzie to łatwe, zasiedzisz się nie raz. Ale nie rezygnuj, praktyka czyni mistrza.

3. Bądź zdyscyplinowany

Otoczenie domowe może zachęcać do rozleniwienia, wiem coś na ten temat. Pracując w biurze, gdzie jesteśmy niejako pod obserwacją innych współpracowników, przełamywanie własnej niechęci do wysiłku może przychodzić nam łatwiej. Gdy natomiast przyjdzie nam pracować z domu, gdzie nikt nas nie kontroluje, znalezienie odpowiedniej motywacji może być trudniejsze. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy byli dla siebie tym wymagającym szefem, który dopilnuje, że zajmujemy się właściwym tematem we właściwym czasie. A skoro o nim mowa (o czasie) – monitoruj ile go poświęcasz na wybrane aktywności. Miej zawsze pod ręką aktualną listę zadań do zrobienia – możesz zastosować technikę Pomodoro, dzięki której skupisz się na osiągnięciu jak najlepszego rezultatu podczas pracy nad jednym wybranym zadaniem w ograniczonym do 25 minut cyklu.
Przetestuj kilka technik zwiększania produktywności i trzymaj się tych, które u Ciebie sprawdzają się najlepiej. Nie zadowalaj się byle jakimi efektami, szukaj optymalnych rozwiązań i niech one pomogą Ci utrzymywać samodyscyplinę i osiągać jak najlepsze efekty.

4. Nie zapomnij o zdrowiu fizycznym (i psychicznym)

No właśnie, łatwo „zasiedzieć” się w domu i zapomnieć co to znaczy spacer do pracy, bieg na autobus/tramwaj itd. Dla mnie świadomość pracy z domu stała się wystarczającą motywacją do tego, żeby po bardzo długiej przerwie wrócić do rekreacyjnego biegania. Wyobraziłem sobie po prostu jak to może się skończyć – mam słabość do szybkiego i niekoniecznie zdrowego jedzenia, potrafię zasiedzieć się na wiele długich godzin, taki obrót spraw nakręca tylko mojego „wewnętrznego lenia”. Jeśli ten problem Ciebie również dotyczy, zastanów się koniecznie co możesz dodać do swojego planu dnia – basen, siłownia, czy najzwyczajniejszy w świecie spacer zrobią swoje. Poprawi się Twoje samopoczucie, będziesz mieć więcej energii do rozwiązywania problemów – tylko na tym zyskasz.

Podsumowanie

Temat pracy zdalnej będzie jeszcze nie raz poruszany na blogu, dzisiejszy wpis potraktuj jako pewnego rodzaju wstęp. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej lub masz własne doświadczenia bądź przemyślenia na ten temat, napisz proszę w komentarzu poniżej. Ciekaw jestem Twojej opinii.

PS: na koniec jeszcze mała wisienka 🙂 Zapraszam do obejrzenia nagrania z wczorajszej audycji Wirtualnego Klubu Młodego Przedsiębiorcy IT – gościliśmy Tomka Dziurko, z którym rozmawialiśmy o tym jak się pracuje zdalnie w SoftwareMill. Będzie to bardzo rzeczowe uzupełnienie tematu poruszonego w tym wpisie.

 

(Photo credits: link)

  • Wanda

    Wydaje mi się, że punkt 1 powinien brzmieć: „Rób to co kochasz”, wtedy pozostałe staną się mniej istotne 😉